18. WAKACYJNY PRZEGLĄD PRZEDSTAWIEŃ

Tadeusz Różewicz

NA CZWORAKACH
Teatr Polonia z Warszawy
 
Polska klasyka. Tekst należący do naszego kanonu teatralnego, kiedyś grany wciąż i wszędzie, dziś zyskał nowe treści i aktualność. Różewicz najwspanialszy. Jerzy Stuhr ten utwór uczynił lata temu tematem swojej pracy magisterskiej. Dziś reżyseruje i interpretuje główną postać.
Inteligent w swym poniżeniu i chwale. W obsadzie także miedzy innymi Dorota Stalińska, Wiesław Komasa. Jak mówi Jerzy Stuhr, reżyser: „Idea sztuki Różewicza zbiega się z moją sytuacją życiową, a zawsze taka zbieżność jest pociągająca twórczo, zwłaszcza jeśli stawia tę realną moją sytuację w świetle autoironii. Wielki Różewicz daje mi swą sztuką zakpić z siebie samego”.


muzyka: Jerzy Satanowski
reżyseria: Jerzy Stuhr
scenografia i kostiumy: Elżbieta Terlikowska
 


obsada:
Anna Karczmarczyk,
Dorota Stalińska,
Michał Breitenwald,
Wojciech Chorąży,
Andrzej Glazer,
Wiesław Komasa,
Maciej Kosmala,
Krystian Łysoń/Mateusz Kmiecik,
Jerzy Stuhr


 
Foto: Kasia Chmura-Cegiełkowska


Był człowiekiem o wielu talentach i profesjach. Reżyser telewizyjny i filmowy, malarz i grafik, eseista i publicysta. Od urodzenia związany z Siemianowicami i Górnym Śląskiem, odszedł pięć lat temu, w lutym 2011 roku. Przypomnimy, choć tylko pobieżnie, jego dorobek twórczy. Oglądniemy filmy.

Skarbnik.

Większość dokumentów Antoniego Halora niesie do dziś walor prawdy, połączonej z nutą sentymentu i balladową, nieraz fabularyzowaną stylistyką. Kilka z nich nagradzanych było na prestiżowych festiwalach w Polsce i za granicą. Ich dopełnieniem pozostaje twórczość eseistyczna, najchętniej łącząca się z historią i mitologią regionalną. Trwałą wartością pozostają także jego prace plastyczne, nie tylko z czasu współtworzenia katowickiej grupy „Oneiron”.

W pracowni Antoniego Halora.
Hałda z kwiatem.
Gośćmi Krzysztofa Karwata będą: prof. Andrzej Gwóźdź – filmoznawca i kulturoznawca oraz Henryk Waniek – pisarz i malarz.
Kadr z filmu Wzgórze Marsa. Foto: Antoni Halor.

Absolwent Wydziału Jazzu PWSZ w Nysie w klasie puzonu jazzowego Grzegorza Nagórskiego, wokalistyki jazzowej w klasie Danuty Sendeckiej oraz krakowskiej Akademii Muzycznej (puzon jazzowy) w klasie Andrzeja Czehowskiego.
Jest członkiem zespołu Natty Dead (SKA/punk).
Współpracuje z big bandem Uniwerystetu Opolskiego oraz kluczborskim Big Roll Band. Prowadzi orkiestrę dętą „Zdrowy Band” w Gorzowie Śląskim (jako trzeci dyrygent w rodzinie, po dziadku i ojcu).
Wraz ze „Zdrowym Bandem”  w 2016 roku wystąpił w filmie „Szkoła uwodzedznia Czesława M.” u boku Czesława Mozila. Nagrał również ze swoją orkiestrą soundtrack do tego filmu, który znalazł się na płycie „Szkoła uwodzenia Czesława M. – piosenki z filmu”. Jest pomysłodawcą ogólnopolskich warsztatów dla muzyków orkiestr dętych odbywających się co roku w Pawłowicach (woj. opolskie).
Jest również pedagogiem i muzykiem sesyjnym (m.in. z zespołem Hatbreakers).
Jako członek zespołu wokalnego Teatru Rozrywki bierze udział we wszystkich produkcjach muzycznych. W musicalu Młody Frankenstein M. Brooksa i T. Meehana gra Stewarda.


Tego chyba jeszcze na Dużej Scenie „Rozrywki” nie było. Pokażemy spektakl w całości zagrany w dialekcie śląskim.



Ale nie stawiamy żadnych barier etnicznych! Zapraszamy także tych, którzy tego języka dobrze nie znają, a gotowi są się na niego otworzyć. To nie będzie trudne, bo „Marika” – sztuka napisana przez Dariusza Dyrdę – odnosi się do wspólnych doświadczeń, których punktem odniesienia był wrzesień roku 1939. Przedstawienie łączy elementy komediowe z nutami tragicznymi. Ozdobione jest muzyką graną na żywo.


„Marika” jest bodaj najważniejszym osiągnięciem Amatorskiego Teatru Naumionego z Ornontowic, wielokrotnie nagradzanym na różnych przeglądach i festiwalach, gorąco oklaskiwanym w wielu miejscowościach Górnego Śląska. To zespół wielopokoleniowy, nawiązujący do bogatych tradycji kulturalnych ziemi mikołowskiej i pszczyńskiej.

PATRON MEDIALNY:

Imię to francuska sztuka, której ekranizacja ściągnęła do kin rekordową liczbę widzów. Nakręcony w 2013 roku film otrzymał dwa Cezary oraz trzy nominacje (w tym za najlepszy scenariusz adaptowany). Dobrze napisane, dowcipne dialogi i wyraziste postaci, to komediowe atuty Imienia, porównywanego często do Boga mordu (w filmowej wersji Rzeź Romana Polańskiego). I podobnie, jak sztuka Jasminy Rezy, Imię nie jest komedią pozbawioną refleksji, a śmiech bywa tutaj gorzki.
 

Akcja rozgrywa się w ciągu jednego wieczoru, podczas kolacji wyprawianej przez profesora literatury Pierre'a (Szymon Bobrowski) i jego żonę Elisabeth (Edyta Olszówka) w ich paryskim mieszkaniu. Zaproszeni goście, to przyjaciel domu, puzonista – Claude (Marcin Hycnar), brat Elisabeth, błyskotliwy przedsiębiorca – Vincent (Wojciech Malajkat) oraz jego dużo młodsza, ciężarna partnerka Anna (Dorota Krempa). W tym gronie przebieg spotkania wydawał się doskonale przewidywalny. Jednak tym razem typowe, drobne sprzeczki przerodzą się w prawdziwą bitwę. A całe zamieszanie wywoła niewinne z pozoru pytanie: Czy macie już jakiś pomysł na imię?



Czy można chłopcu dać na imię Adolf? Po tym wszystkim, co Hitler zrobił Francji i Europie? Pierre (Szymon Bobrowski) nie może sobie tego wyobrazić i wdaje się w spór ze szwagrem Vincentem (Wojciech Malajkat). Z czasem do zwady dołączają przyjaciel domu (Marcin Hycnar), żona Pierre'a (Edyta Olszówka) i spodziewająca się dziecka Anna (Dorota Krempa). Kłótnia się nakręca, nawet kiedy się okaże, że pomysł był tylko żartem na pobudzenie krążenia. Raz naruszone tamy wstrzymujące tajone urazy i fobie pękają. Krok po kroku rodzinny obiad zmienia się w rodzinne piekło. Coś nam to przypomina i tak ma być. Autorzy dobrze jednak wiedzą, jak wybrnąć z nieprzyjemnej sytuacji, i na koniec wszystko wraca do normy, a może nawet atmosfera - po oczyszczającej burzy - się poprawia. Spektakl Grzegorza Chrapkiewicza sprawnie przedstawia spiralę rodzinnych nieporozumień, wplatając w akcję sekwencje zabawne, ale i dające do myślenia. A że sztuka grana jest na wyrównanym poziomie, można jej wróżyć dobre przyjęcie u polskiej publiczności.
(Tomasz Miłkowski
, Przegląd)



spektakl powstały na podstawie sztuki Le Prénom autorstwa Matthieu Delaporte i Alexandre de la Patelliere
przekład: Barbara Grzegorzewska
reżyseria: Grzegorz Chrapkiewicz
scenografia: Wojciech Stefaniak
kostiumy: Justyna Woźniak

Obsada: Wojciech Malajkat, Edyta Olszówka, Szymon Bobrowski, Marcin Hycnar, Dorota Krępa

Sponsorzy i partnerzy: