Marcel Kochańczyk zrealizował w Chorzowie 11 spektakli.

 Międzynarodowy Dzień Teatru jest świetną okazją, by przypomnieć sylwetkę reżysera musicali w Teatrze Rozrywki, Marcela Kochańczyka. Ten znakomity inscenizator i scenograf był także szalenie barwną postacią, kochaną przez aktorów, cenioną przez współpracowników i uwielbianą przez przyjaciół. I takiego właśnie Marcela Kochańczyka chcemy Państwu pokazać.

Gośćmi Krzysztofa Karwata będą:

– choreografowie Henryk Konwiński i Jarosław Staniek,

– scenograf Paweł Dobrzycki,

– oraz artyści: Maria Meyer, Marta Tadla, Maciej Balcar, Jacek Bończyk, Jacenty Jędrusik, Andrzej Kowalczyk i in.

A skoro takie nazwiska padają, można spodziewać się nie tylko anegdot, ale również sporej dozy dobrej muzyki!

GOŚCIEM SPECJALNYM WIECZORU BĘDZIE ILZA KOCHAŃCZYK – MATKA REŻYSERA!

W foyer teatru odbędzie się wernisaż wystawy pt. "Marcel Kochańczyk. 30 lat na scenie". Święto teatru będzie również dniem premiery książki Krzysztofa Karwata pt. "Marcel Kochańczyk. 17 lat z Teatrem Rozrywki".

         „Był rok 1984. Chorzów pozostawał głęboką prowincją teatralną. Głębszą niż najgłębsza kopalnia. Tutejsi górnicy jeszcze wtedy uparcie fedrowali a ciągle rozsypujące się zespoły, założonego parę lat wcześniej Music Hallu, traciły wiarę w jakąkolwiek przyszłość, bo nie mogły liczyć na publiczność. Nie tylko tę górniczą. Na żadną. Teatr niby był, stał jak do dziś stoi, ale właściwie w ogóle go nie było. Nie  wystawiał przedstawień, z rzadka tylko rejestrował programy rozrywkowe dla telewizji.


I wtedy pojawił się w mieście Dariusz Miłkowski, młody reżyser po Szkole krakowskiej, asystent legendarnego Konrada Swinarskiego z czasów jego krakowskiego»Hamleta«  ciekawym, ale przecież skromnym dorobkiem. Za to z ambicjami, planami, marzeniami. Z wizją teatru innego od innych. Naoglądał się w Anglii spektakli muzycznych i widowisk musicalowych. Polubił je. Na Wyspy jeździł już jako student, dorabiając tu i ówdzie na podróże i bilety do teatrów. Sam? Nie, na ogół właśnie z Marcelem Kochańczykiem, który po wielu latach w wywiadzie udzielonym Jolancie Król przypomniał, że przyjaźnili się z Miłkowskim „od szkolnego, sopockiego podwórka”. To była przyjaźń - jak się potem miało okazać - do grobowej deski. Dosłownie”.
 
        
Fragment książki Krzysztofa Karwata „Marcel Kochańczyk. 17 lat z Teatrem Rozrywki”

ZAPRASZAMY!

Przedsięwzięcie to realizowane jest wspólnie przez Stowarzyszenie Teatralne ENTRÉE i Teatr Rozrywki.

 

 

Impreza współfinansowana ze środków Samorządu Miasta Chorzowa

 PATRONI MEDIALNI: