ŁAWECZKA
wg Aleksandra Gelmana
Teatr Poczekalnia
 
Ławeczka to kameralna, bardzo dobrze napisana opowieść o spotkaniu pary ludzi, w średnim wieku – Wiery i Fiodora. Oboje mają za sobą spory bagaż życiowych doświadczeń. Bohaterowie spotykają się przypadkiem w dworcowej poczekalni. Oboje spragnieni są miłości i bliskości drugiej osoby.
                      
Ławeczka, napisana w 1985 r. przez rosyjskiego dramaturga, Aleksandra Gelmana dotyka tematu moralności i sumienia. To opowieść o ogromnej potrzebie miłości, a jednocześnie lęku i obawie przed odpowiedzialnością za drugą osobę. Sztuka mówi o potrzebie stabilizacji z jednej strony, i nieustannej chęci bycia adorowanym i uwodzonym, z drugiej. Bohaterowie sztuki to ludzie przeciętni. Obojgu nie ułożyło się życie, a mimo to, pod pozorem przeżycia „przygody”, dalej poszukują miłości, która wypełniłaby pustkę w sercu.
Autor sztuki poprzez żart i dowcip umiejętnie uwodzi widza i tym samym skłania go do refleksji nad istotą człowieka, jego zagubienia, lęku i potrzeb.
Tak napisana sztuka ma wartość ponadczasową i pomimo upływu 30 lat od napisania, nie dezaktualizuje się.
 
W Polsce sztuka ta stała się popularna dzięki przedstawieniu Macieja Wojtyszki z 1988 w Teatrze Telewizji (w rolach głównych: Joanna Żółkowska i Janusz Gajos) oraz filmowi fabularnemu w reżyserii Macieja Żaka (w rolach głównych: Jolanta Fraszyńska i Artur Żmijewski).
 
Spektakl grywany jest klasycznie, na scenie pudełkowej, ale nie tylko.
Otwiera nowe pola działania, pokazuje, że teatr może zaistnieć niemal wszędzie: na ławce w ogrodzie, na ławeczce dworcowej czy w przestrzeni miejskiej na jednej z ulicznych ławek…
 
Ona: Izabela Noszczyk, On: Dariusz Taraszkiewicz
Opieka reżyserska: Robert Czechowski, produkcja/ technika: Sebastian Nowicki
Czas trwania: 70 minut
 
spektakl prezentowany w ramach cyklu Lato mostOFF

 
 
CZEKAJĄC NA OTELLA
Teatr Ekipa
 
Komedia o marzeniu, przekleństwie, teatrze i ojczyźnie...
Dwóch aktorów o afrykańskim pochodzeniu spotyka się na przesłuchaniu do tytułowej roli w Otellu Wiliama Szekspira. Obaj znają tekst sztuki na pamięć, mają przeanalizowane każde słowo.
Towarzyszy im pianista, będący zarazem uczestnikiem i świadkiem wydarzeń na scenie. Spotkanie w takich okolicznościach staje się pretekstem do przyjrzenia się sobie, analizy własnej tożsamości, zbadania swoich korzeni rozpiętych pomiędzy dwoma kontynentami. A może stanie się czymś jeszcze? Może polskiemu widzowi uda się w problemach bohaterów odnaleźć swoje własne? Jak często zastanawiamy się, czym dla nas jest ojczyzna?
Tekst dramatu powstał na podstawie przeżyć aktorów w nim występujących. Ich doświadczeń związanych z uprzedzeniami oraz zagubienia pomiędzy dwiema ojczyznami. Dzięki takiemu zabiegowi struktura dramatu nawiązuje do teatru dokumentalnego.
Pytania, jakich dotyka ta komedia charakterów, dotyczą więc tak samo problemów tolerancji rasowej, jak i problemów współczesnego patriotyzmu.
Spektakl otrzymał wyróżnienie podczas 36 PPA we Wrocławiu nurt OFF 2015.
 
scenariusz i reżyseria: Jan Naturski
muzyka / kier. muzyczne: Grzegorz Mazoń
scenografia i kostiumy: Marzena Wodziak
konsultacja choreograficzna: Piotr Małecki
obsada: Amin Bensalem, Mikołaj Woubishet, Grzegorz Mazoń
 
Link do nagrania spektaklu:
https://www.youtube.com/watch?v=dnqceSEbKVw

spektakl prezentowany w ramach cyklu Lato mostOFF

MACDEATH
wg W. Szekspira
Teatr Strefa Otwarta
  
Spektakl MacDeath TEATRU STREFA OTWARTA stanowi kolejny etap na drodze rekonstrukcji metody pracy aktora elżbietańskiego. Odwołuje się do dramatu Makbet W. Szekspira.
Fabuła dramatu jest ukazana w sposób wybiórczy, szczątkowy, służy jako pretekst do poruszenia tematów: władzy, pożądania, manipulacji w XXI w.
Osią akcji jest Makbet oraz Lady Makbet. Kobieta i mężczyzna wobec tematu władzy. Ukazanie zależności – jak różnice płciowe warunkują zachowanie jednostki w stosunku do własnych namiętności. Odwołanie do archetypu Adama, Ewy i rajskiego owocu.
W warstwie formalnej spektaklu zgłębiane są idee metateatralności - teatru w teatrze. Postaci mają dwoistą strukturę – z jednej strony są bohaterami z dramatu Szekspira, z drugiej strony zrywają maskę przypisanej roli i komentują, oceniają wzajemnie swoje poczynania. Głęboka identyfikacja zostaje skontrastowana z chłodną obserwacją i zdystansowaniem.
Punktem wyjścia jest pusta przestrzeń teatralna pozbawiona tradycyjnego podziału na scenę i widownię. Głównym tworzywem akcji jest aktor i widz. Scenografia oraz rekwizyty są ograniczone do minimum. Ważną rolę odgrywa kostium i jego symboliczna zmiana w trakcie akcji spektaklu. Kostium jest wehikułem procesów wewnętrznych postaci, wiernie odzwierciedla jego stan emocjonalny.
W dialogach aktorów występuje wielogłosowość. Poprzez postać Lady Makbet przemawiają wiedźmy. W Makbecie objawiają się: Makduf lub Duncan.
Zrezygnowano z kontekstu wydarzeń historycznych poruszanych w Szekspirowskim Makbecie na rzecz akcji wewnętrznej i procesów psychologicznych.
Tu i teraz to aktor i widz, natomiast zbrodnie o których mowa, to projekcje umysłu. Mogły się zdarzyć lub dopiero się wydarzą...

spektakl prezentowany w ramach cyklu Lato mostOFF

  
 
WESOŁE MIASTECZKO
wg Stefana Żeromskiego
Teatr Odwrócony
 
Gmach Wesołego Miasteczka będzie wznoszony za pomocą słów – czytamy w recenzji o spektaklu Teatru Odwróconego w reżyserii Budzyka. – Wypowiadają je niepokorne, tajemnicze postaci. Grasują po scenie niczym cienie ze świata ciemności. Potrzebują nowej ofiary, by móc na nowo powrócić do życia. Reżyser podąża za swoją fascynacją. Stworzył spektakl – rytuał, w którym bohaterowie – inicjowani, zmieniają swoje imiona i tożsamości. Nowe imiona są znakiem owej przemiany. W przedstawieniu chodzi jednak o coś więcej niż pasmo następujących po sobie żywotów.
Wesołe Miasteczko zawiera w sobie świat. Scena staje się przestrzenią, w której zadomawiają się dwuznaczność i paradoks Jest labiryntem bez wyjścia. Jak mówi sam reżyser, do adaptacji Róży Stefana Żeromskiego – dramatu niescenicznego napisanego w 1909 r. – skłoniły go „celna do bólu diagnoza polskich przypadłości i wnikliwość obserwacji autora”.
Wesołe miasteczko to spektakl dla tych, którzy szukają nowych, a jeśli nie nowych, to na pewno mocnych, teatralnych doznań. Jest bardzo intensywnie. Muszą go zobaczyć także ci, którzy są gotowi usłyszeć głos pokolenia trzydziestolatków na temat kraju w którym żyjemy – wyjaśnia Budzyk. 

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3816733,teatr-odwrocony-zaprasza-do-wesolego-miasteczka-widz-zaplaci-wedle-uznania,id,t.html

spektakl prezentowany w ramach cyklu Lato mostOFF
Sławomir Mrożek
Na pełnym morzu
Teatr Baza
 
Na pełnym morzu to absurdalny dramat o kondycji człowieka, który przez tajemniczą siłę umieszczony został w sytuacji ekstremalnej i groteskowej. Przed trzema bohaterami pojawia się tragikomiczne pytanie: „kogo mamy zjeść”? Mały, Gruby i Średni to trzy skrajnie, różne charaktery. Pozostawieni na tratwie, pozbawieni jedzenia, korzystając z argumentów politycznych, moralnych i historycznych próbują przekonać pozostałych bohaterów do konsumpcji swojego towarzysza. Pełna humoru i nieoczekiwanych zwrotów akcji historia trzech rozbitków, pozwala na chwilę zatopić się w nieograniczonym dowcipie Sławomira Mrożka.
 
O nas: Jeśli chodzi o naszą grupę to z jednej strony można powiedzieć, że nasze spotkanie było przypadkowe, ale z drugiej strony można też uznać, że kryje się za tym wybuch czarnej dziury w galaktyce Andromedy. My od dłuższego czasu przekonujemy się, że druga opcja jest bliższa prawdy, ponieważ nie jest to możliwe, by cztery skrajnie różne charaktery, które mają cztery specyficzne oczekiwania wobec życia i teatru były w stanie stworzyć jeden spektakl. Naszą grupą wstrząsały kataklizmy, huragany, zamiecie, burze wodne, aż stało się... Nasza mała, delikatna, drewniana tratwa jest gotowa rzucić wyzwanie Posejdonowi. „Hańba” wypływa na pełne morze!

spektakl prezentowany w ramach cyklu Lato mostOFF


Sponsorzy i partnerzy: